Czekając na…

Na Godota nie czekam, bo i tak się nie doczekam. Ale na wiosnę w całej krasie, to i owszem. Spoglądam codziennie na zaokienny termometr i czuję jak rośnie mój wigor wraz ze wzrostem słupka alkoholu !…???. Jestem ekologicznie nastawiony do przyrody, więc i wskaźnik klimatu mam przyjazny środowisku, bo nie rtęciowy. Póki co, amplituda zmian stopni Celsjusza jest na tyle duża, że nie chowam jeszcze ciepłych okryć, ani też nie negliżuję się dla kuszącego słoneczka. Radość będzie pełna, gdy temperatura dzienna zbliży się do wartości stabilnej, a przeze mnie bardzo oczekiwanej.
Pojęcie „wartość oczekiwana” znana jest w matematyce, w rachunku prawdopodobieństwa. Mnie ten zwrot bardzo się podoba. W swojej „nowej teorii o życiu” zamierzam użyć go w opisie zależności samopoczucia psychofizycznego człowieka od wskazań przyrządów pomiarowych, jakimi człowiek w rozwoju cywilizacyjnym otoczył się,  a także od zdarzeń jeszcze nie pomierzonych, a dziejących się. Samopoczucie jest określeniem bardzo subiektywnym  i choć ma charakter przeważnie losowy, to zapewne nigdy nie będzie zaliczone do zdarzeń matematycznych.

Teoria wartości oczekiwanej

Ciekawość naczelnych doprowadziła w postępie cywilizacyjnym do umiejętności zmierzenia prawie wszystkiego z czym się stykamy. Wyniki pomiarów są ogólnie dostępne dla każdego i każdy może interpretować je według własnej wiedzy i potrzeb. Mnie zainteresował wpływ konkretnych wyników na stan samopoczucia człowieka, współczesnego człowieka.

Rys historyczny

Jeszcze nie tak dawno, w świecie o prostej linii egzystencji, człowiek funkcjonował zgodnie z naturą. Wartościami oczekiwanymi dlań były naturalne zjawiska, przykładowo: czy wzejdzie słońce, spadnie deszcz, czy żniwa dadzą dobry plon, czy w karczmie będzie dobra gorzałka? Z wyliczalnych wartości były to:  pory roku z miesiącami, dni tygodnia, uderzenia dzwonu kościelnego określającego południe, albo wartość dochodu gospodarstwa pomniejszona o dziesięcinę…!!! Satysfakcja i nastrój psychiczny bardziej związane były z przysłowiami i zabobonami. Współcześnie wiosny oczekujemy z prognoz meteorologów, a nie jak drzewiej czekano do „Świętego Grzegorza, co to …

Analiza

Jestem świeżo po serii dociekliwych obserwacji nad wartością oczekiwaną z zakresu mojego zdrowia. Anatomicznie człowiek pomierzony jest na wszelkie możliwe sposoby, od temperatury ciała, poprzez wyniki badań moczu, krwi, ciśnienia i cholesterolu do kompletnej tomografii komputerowej całego organizmu. Zatroskany o swoje zdrowie, poddaje się okresowym badaniom. Na formułę moich zabiegów balneologicznych mają decydujący wpływ owe wyniki porównane do wartości podawanych przez medycynę jako właściwe. Jeżeli są mocno rozbieżne, to zrozumiałe, że zaczynam intensywną kurację, aby w jak najkrótszym czasie doprowadzić ustrój do oczekiwanych wartości. Przeważnie błyskawicznej poprawy nie uzyskuję i wtedy wpadam w stan… nieciekawy, ogólnie smutny . Ale też zauważyłem, że odpowiednio szybkie powroty wyników do wartości oczekiwanych, pomimo utrzymujących się dolegliwości, wywołują radość z konsekwencją stanu, który określę „ hulaj dusza piekła nie ma”. Wnioskuję, że nieraz osobnikom mnie podobnym, wystarczyłyby takie pomiarowe ustrojstwa, które wskazywałyby tylko wartości oczekiwane. Podobieństwo działania placebo na wielu pacjentach. Wielu nie oznacza wszystkich, bo zauważyłem, że nie każdemu w to mi graj jest znormalizowana wartość oczekiwana. Podobnie do lekko przeziębionego ucznia, wyższa ciepłota ciała paradoksalnie jest właśnie wartością oczekiwaną, bo wiąże się z serdeczną opieką rodzicielki i … . (szkoła). Milo wspominam tamte czasy. Wartość oczekiwana może dla jednych mieć wynik pozytywny, dla innych przeciwnie, negatywny. Czy może mieć wartość obojętną?  Mam w tej mierze wątpliwości i póki nie znajdę potwierdzenia takiego stanu, zakładam, iż wartość oczekiwana przyjmuje tylko dwa stany.
Ostatnie tragiczne wydarzenie w większości społeczeństw wywołało stan smutku. Wydawało mi się, że skoro nie mam żadnego pojęcia o sprawach lotnictwa, to jedyną wartością przeze mnie oczekiwaną będzie raport ze śledztwa nad tą tragedią. Jaki wywoła stan, zależeć będzie od końcowej oceny specjalistów. Ale włos mi się zjeżył, gdy ledwie rozpoczęto żmudną układankę prokuratorską, a już wielu znajomych uzyskało końcową wartość oczekiwaną i to taką, jaką oczekują.
To zjawisko zaburzyło mi pracę nad moją teorią wartości oczekiwanej.

Wnioski niedokończone.

Tzw. obiektywne fakty nie mają znaczenia,  tylko wartości oczekiwane stanowią o optymizmie lub nie  w życiu człowieka.
Dla odreagowania zabrałem Małgosię na wycieczkę i razem uzyskaliśmy pełną satysfakcję, czyli to co badam, „wartość oczekiwaną”. Zapraszam na odbiór, może będzie dla Was tym, co chcieliście obejrzeć.


Wycieczka na Kopicę

A tymczasem oczekuję na komentarz, będący dla mnie ważną wartością oczekiwaną  – Grzegorz.

Przeczytaj komentarze

  • Film spełnił moje oczekiwania. Wartość oczekiwana w różnych sytuacjach życiowych zależy od tego, kto te sytuacje przeżywa. Masz rację, że to co oczekujemy stanowi dla nas wartość oczekiwaną. Potrafimy sami pisać scenariusze, by było tak jak oczekujemy. Chyba się zapętliłam. Mój wpis pewnie nie spełni Twoich oczekiwań, ale trudno się mówi i oczekuje się dalej.

  • Aniu, cieszę się, że wreszcie chociaż jedna moja teoria jest całkowicie zrozumiała i spełnia moją oczekiwaną wartość. Pozdrawiam

Ta strona powstała przy technicznej pomocy strony internetowe - ibex.pl. Wszelkie uwagi proszę wnosić w komentarzach lub pisać na info@pesel53.walbrzych.pl