Mniszek


Okolice Wałbrzycha mogą dostarczyć satysfakcji każdemu lubiącemu stąpać po nierównościach naszego ziemskiego globu. Wzniesienia, na które chętnie wdrapujemy się przy różnych okazjach i nie-okazjach, z pozoru są zwykłymi pofałdowaniami skorupy ziemskiej w większości odziane w leśny płaszcz, aż po sam wierzchołek. Tak jakby chciały skryć jakąś tajemnicę. I właśnie tam, na szczycie można spotkać się z interesującą historią. Taką ciekawą przygodę przeżyliśmy na sobotnim spacerze po wejściu na szczyt Mniszka, góry w masywie Chełmca, u podnóża którego od prawie 30 lat mieszka Asia z Ludwikiem. Tyle też lat przymierzaliśmy się do podboju tej stromizny. Strój i nastrój związany z rodzinnymi wizytami lub świątecznymi odwiedzinami nie dawał przez tyle lat sposobności do odejścia od stołu i opuszczenia biesiadników. Gospodarze też nie zachęcali do takiej wycieczki, bo dla nich to wzniesienie to taka sama góra, jak każda inna. W końcu jednak decyzja zapadła i tylko żal, że tak mało wiedzieliśmy o historii tego wzniesienia i innych wzniesień okolicznych wokół wizualnej wizytówki Wałbrzycha – Chełmca.
Na szczycie zobaczyliśmy ślady po jakiejś budowli, kawałki skorup naczyń domowych, a domorosłe archeologiczne wykopaliska wskazywały, że kiedyś żyjący tu ludzie eksploatowali to wzniesienie dla rozrywki i wypoczynku. Z Internetu dowiedzieliśmy się, że wiek temu na tym i innych wzgórzach, były budowle wraz z infrastrukturą będącą atrakcją dla turystów i okolicznych mieszkańców. Podobne w swym przeznaczeniu do rekonstruowanych wysiłkiem fascynatów obiektów na Chełmcu. Część z tych konstrukcji uległa zjawiskom przyrody (na Mniszku piorun dokonał ogniowego zniszczenia), ale w większości dewastacji dokonali ludzie nam współcześni o wpisanej nienawiści do wszystkiego, co nosiło charakter cywilizacji związanej z nacją niemiecką. Na szczęście dzięki osobom interesującym się historią, możemy poprzez Internet zapoznać się choć szczątkowo z informacjami i obrazami o tamtych bardzo ciekawych czasach. Ja w każdym razie jestem zainteresowany życiem ludzi mieszkającymi na tej ziemi pomimo, ze nie byli oni moimi przodkami. Zapraszam na krótki spacer na szczyt Mniszka i pozdrawiam wszystkich nie mających uprzedzeń do poprzednich pokoleń zamieszkujących niegdyś ziemie zachodnie.
Grzegorz – amator historyk.
.

Przeczytaj komentarze

  • Podoba mi się wyznaczony przez was szlak .Nie jest za stromo .Pewnie wyruszę na zdobycie tego wzniesienia podczas tegorocznych wakacji . Prawdopodobnie w sierpniu …Przygnębiające wrażenie robią te ruiny zwłaszcza w zestawieniu z internetowymi fotkami. A pomysł na wędrówkę ” na cztery nogi ” podoba mi się . Z turystycznym pozdrowieniem – Anka

  • Tak to właśnie jest – szukamy daleko, a pod bokiem piękne zakątki. Gratuluję i pozdrawiam.

  • górka jak każda inna no tak hahaha, fajna górka ile razy tam chodzę to zawsze mam nadzieję że znajdę w końcu jakąś szczelinę, zapadlisko, jaskinię (czy choćby lisią norę) o których to ostrzegają tabliczki informacyjne na wejściach do tegoż lasku i nic niestety nie wiem gdzie i w których miejscach czają się te niebezpieczeństwa 😉 o odnośnie infrastruktury turystycznej na szczecie to zadziwia mnie ta belka szczycie…od chyba już niemal 7 lat przewraca się po tych skałkach, chyba jakaś niepalna, kiedyś stanowiła zespół odpoczynkowym w postaci ławeczki postawionej przy tej skałce, – siedząc na niej przy dobrej pogodzie, przez przecinkę leśną dostrzec Śnieżkę można było,

    pozdrowienia Slavi Pat Allon z Niemczy 😉

    i żeby nie było że emigracja po kryjomu inwigiluje Wuja zapiski internetowe, wpisów nie zostawiając 🙂

Ta strona powstała przy technicznej pomocy strony internetowe - ibex.pl. Wszelkie uwagi proszę wnosić w komentarzach lub pisać na info@pesel53.walbrzych.pl