Różności

POZYTYWNE STRONY ŻYCIA

Życie na ziemi jest drogie, ale w to jest wliczona darmowa wycieczka wokół słońca w raz w roku.

Jaka długa jest minuta…? zależy po której stronie drzwi od łazienki stoisz.

Urodziny są dobre dla ciebie…czym masz ich więcej, tym dłużej żyjesz.

Czy zauważasz, że ludzie, którzy się spóźniają, są często dużo weselsi niż ci, którzy na nich czekają.

Niektóre błędy, które popełniamy, są zbyt zabawne, żeby ich nie powtarzać.

Wiara

Andrzej miał tylko jedno wielkie marzenie: rower. Wspaniale wyposażony żółty rower, który widział na pewnej wystawie w mieście. Zupełnie nie mógł o nim zapomnieć. Widział go we wszystkich swoich snach, w mleku, które wypijał, na zdjęciu Kopernika, które znajdowało się w jego szkolnym podręczniku.
Ale mama Andrzeja miała jeszcze tak wiele wydatków, rachunki do zapłacenia rosły z każdym dniem. Nie mogła sobie pozwolić na to, aby kupić swemu dziecku drogi rower, którego tak bardzo pragnął.
Również Andrzej zdawał sobie sprawę z problemów mamy i dlatego prosił o ten prezent samego Boga na Boże Narodzenie. Każdego dnia dołączał do swojej modlitwy jedno zdanie: „Nie zapomnij na Boże Narodzenie o żółtym rowerku dla mnie. Amen”. Mama każdego dnia wsłuchiwała się w modlitwę Andrzeja i wznosiła ze smutku ramiona. Bała się, że Boże Narodzenie będzie dla niego w tym roku bardzo smutne. Wiedziała, że nie otrzyma roweru i będzie mu z tego powodu bardzo przykro.
Nadszedł dzień Bożego Narodzenia i, jak to było do przewidzenia, Andrzej nie otrzymał żadnego roweru.
Wieczorem, uklęknął przy swoim łóżeczku, by jak zawsze odmówić pacierz.
„Andrzejku- przemówiła do niego słodko mama- wiem, że jesteś smutny, bo nie dostałeś dzisiaj roweru. Myślę jednak, że nie będziesz się gniewał na Pana Boga za to, że nie odpowiedział na twoje modlitwy”.
Andrzej spojrzał na mamę.
„Oczywiście, że nie, mamo. Przecież odpowiedział na moje modlitwy. Powiedział mi: „Nie””.

Pola były wysuszone i spękane z braku deszczu. Liście, wyblakłe i pożółkłe, zwisały ciężko z gałęzi. Trawa znikła z łąk. Ludzie, spięci i nerwowi, spoglądali w niebo, przypominające kobaltowobłękitny kryształ.
Kolejne tygodnie były coraz gorętsze. Od miesięcy nie spadła kropla deszczu.
Wiejski proboszcz zorganizował specjalne modlitwy na placu przed kościołem, dla wyproszenia łaski deszczu.
O ustalonej godzinie plac był wypełniony zniecierpliwionymi, ale pełnymi nadziei ludźmi. Wielu przyniosło ze sobą przedmioty, które miały świadczyć o ich wierze. Proboszcz oglądał z podziwem Biblie, krzyże, różańce. Nie potrafił jednak oderwać oczu od dziewczynki, siedzącej z godnością w pierwszym rzędzie.
Na kolanach trzymała czerwony parasol.

Modlić się to wołać o deszcz, wierzyć- to przynieść parasol.

O przyjaźni

Przyjaźń wśród kobiet.

Pewnego dnia żona nie wróciła do domu na noc.
Następnego dnia, powiedziała do męża, że spędziła noc u jednej ze swoich przyjaciółek.
Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek i żadna tego nie potwierdziła.

Przyjaźń wśród mężczyzn.

Pewnego dnia mąż nie wrócił na noc do domu .
Następnego dnia powiedział do żony, że spędził noc u jednego ze swych przyjaciół.
Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół i ośmiu z nich potwierdziło, że spędził u nich na noc. A dwóch stwierdziło, że jeszcze nie wyszedł.

O pieniądzach

za pieniądze możesz kupić dom, ale nie rodzinę

za pieniądze możesz kupić zegarek, ale nie czas

za pieniądze możesz kupić łóżko, ale nie sen

za pieniądze możesz kupić książkę, ale nie wiedzę

za pieniądze możesz kupić lekarza, ale nie zdrowie

za pieniądze możesz kupić krew, ale nie życie

za pieniądze możesz kupić sex, ale nie miłość

za pieniądze możesz kupić pozycję, ale nie szacunek

Powrót do strony głównej

Ta strona powstała przy technicznej pomocy strony internetowe - ibex.pl. Wszelkie uwagi proszę wnosić w komentarzach lub pisać na info@pesel53.walbrzych.pl