Rzeczka-Osówka

W niedzielne popołudnie spotkaliśmy się na spacerze w Rzeczce z „Jackami”. Zwykły spacer po niezwykłym miejscu. Miejscu, gdzie ludzie, a właściwie „nadludzie” realizowali niegdyś szalone plany, tyle tylko, że nie własnym mozołem, a zbrodniczym wyzyskiem podbitych w wojnie narodów. Krwawych śladów ludobójstwa w tym i w wielu podobnych miejscach tego regionu już nie ma. Pozostały efekty tych poczynań, które po tylu latach nie całkowitego rozszyfrowania celu, stały się ciekawostkami i atrakcjami turystycznymi. Osobiście nie jestem zwolennikiem capstrzyków i salw honorowych, ale te wykute w skale pomniki martyrologii mogą i powinny w następnych pokoleniach uświadamiać, do czego może prowadzić pokusa zniewalania innych. Obserwując działania wielkich i tych pomniejszych na arenie spraw Kaukazu, chciałoby się spytać, kto tak naprawdę ma rację i w czyim imieniu tak łatwo poświęca się cudze życie dla wykazania wyższości swoich prawd. Chciałbym, aby historia w ogóle, a tym bardziej ta bolesna, nie była przedmiotem niezdrowych przetargów i fałszywych wniosków. Moja wyobraźnia tworzy obrazy, których sam się bardzo boję, a w których widzę siebie i najbliższych jako tych innych, tych zniewolonych. Chciałbym, aby jedynym wrogiem do pokonania były naturalne niebezpieczeństwa czyhające ze strony przyrody na ścieżkach gór i w Polsce, i na wspomnianym Kaukazie, i wszędzie na świecie. Ale niestety, człowiek jako element przyrody jest niestety największym niebezpieczeństwem sam dla siebie.

Przeczytaj komentarze

  • Refleksja głęboka i na czasie. Faktycznie w tych konfliktach to człowiek już się momentami gubi. Poza tym fajna muza. Widzę Grzesiu, że stronka urasta do miana MEGA-HIPER-SUPER. Gratuluję i pozdrawiam

  • Ach, aż łezka w oku się kręci…Trochę żal nam tego pięknego miejsca.

  • A mnie żal, że tam z Wami nie byłam…Miło było poobserwować Was podczas tej wędrówki i wyobrazić sobie, że też wędrowałam ….Dziękuję Wam za wspaniałą gościnę, chociaż miałam nadzieję, że wezmę udział w takim wypadzie. Całuję również całą Rodzinkę Jacka….z nimi byłam chociaż w Jedlinie. Jeszcze raz wszystkim dziękuję i do zobaczenia…

  • sielanka…jak zawsze miło spojrzeć na nasze okolice! a na marginesie dodam że na trasie którą przechodziliście zeszła się wasza Elunia z Patem 🙂 rajd Belfrów jaki organizowaliśmy dla wykładowców PWSZ 2003 kwiecień 26!

    Pozdrowienia dla całej drużyny turystycznej! Co do wpisu Alinki…faktycznie piękne okolice.

    Na załączonym filmie wyraźnie rzuca się w oczy pewien osobnik w kaloszach, białych rękawiczkach i puszkowanym żubrze w dłoni 😀 Wer ist da?

Ta strona powstała przy technicznej pomocy strony internetowe - ibex.pl. Wszelkie uwagi proszę wnosić w komentarzach lub pisać na info@pesel53.walbrzych.pl