Mikołaj

6 grudnia to dzień Świętego Mikołaja. Mnie kojarzy się z dzieciństwem i prezentami pod poduszką. Zapewne i dziś każdy z nas, tzw. „dorosłych”, chciałby znaleźć pod zagłówkiem niespodziankę, co by go autentycznie zaskoczyła. Gdy wracam wspomnieniami do lat sprzed pierwszej dziesiątki, wszystko co dostawałem, było pięknym prezentem o cudownie interesującej konstrukcji (zabawki), niesamowitym smaku (egzotyczne owoce), niespodziewanym kolorycie i możliwościach wykorzystania. Wtedy wszystko bezwzględnie mnie zachwycało, wszystko chciałem poznać, … . Ale ten czas niestety se ne wrati.
Proza życia z wysokim rachunkami za możliwość egzystencji w tzw. cywilizacji, czyli za prąd, gaz, czynsz, podatki na partie polityczne, służbę zdrowia, abonament za cokolwiek itp., sprowadziła tę fascynację życiem do nieciekawej „szarości”, do odrzucanych świadomie dzikich marzeń, wręcz do stanów depresyjnych. Na szczęście zostało mi coś niecoś z tego upojnego dzieciństwa. Ja nadal zachwycam się bajkami, najlepiej w formie animowanych filmów. Preferuję takie, gdzie sam rysunek przekazuje emocje jednakowo odbierane przez każde dziecko i „duże dziecko” takie jak ja.
Dlatego z okazji Świętego Mikołaja, pragnę przekazać moim sympatykom oraz ich dzieciom i wnukom jako wirtualne prezenty, trzy krótkometrażowe filmy animowane udostępnione przez ich twórców.
Wybrałem takie o różnym zabarwieniu emocjonalnym, takie przy których i „stare dziecko” wzrusza się.
Pozdrawiam Grzegorz – prawie Święty Mikołaj. (Chociaż „prawie” robi wielką różnicę).
.
.

.
.
.

.
.
.

Przeczytaj komentarze

  • Najbardziej urzekły mnie dźwięki, muzyka. Dziękuję wujaszku. I ja czekam na mojego Mikołaja. Jeszcze kilka godzin i…

  • Grzesiu, dzięki za prezent mikołajowy. Idę do Danielka i Adasia z moimi prezencikami i dodatkowo wykorzystam Twoje filmiki. W samą porę je dałeś. Nie mogłam się oderwać od oglądania.Trzeci obejrzę już z wnukami. Muszę już wychodzić. A wracając do tych prezentów pod poduszką, to też moje jedno z najcieplejszych wspomnień z dzieciństwa. I ta szara reneta pod choinką, i ta pomarańcza do podziału. Wzruszające i jakby nie z tego świata.

  • Refleksja piękna, choć… mimo tych przyziemnych spraw można także zachować trochę ze swojej „dziecięcości”. Dzięki za tę chwilę zadumy. Pozdrawiam – na przekór pogodzie – gorąco

  • Znam receptę na szczęście, to proste, MIEĆ MAŁO PRAGNIEŃ! Już od dziecka cieszyłam się wszystkim czym mnie obdarowywano. Prezentów od Mikołaja też szukałam pod poduszką.

Ta strona powstała przy technicznej pomocy strony internetowe - ibex.pl. Wszelkie uwagi proszę wnosić w komentarzach lub pisać na info@pesel53.walbrzych.pl