Za siedmioma górami, za siedmioma lasami…

Dawnymi czasy, takie enigmatyczne miejsca były bardzo, bardzo daleko. Tylko nieliczni „baśniowi” bohaterowie tam docierali, ale też rzadko wracali, zwłaszcza z tym, po co tam wędrowali.
Dziś, „tam” dotrzeć, to jak rzut beretem. Świat stał się tak malutki, że już nie ma zbyt wielu miejsc tajemniczych, takich nie do zdobycia. Nawet Himalaje nie są takim miejscem. A jeszcze postęp cyfryzacji otworzył każdy zakątek świata dla wirtualnie podróżujących „poszukiwaczy przygód”.

Niedzielny poranek. Godzina około 9.47 i 24 sekundy. Pijemy pierwszą kawę, zagryzamy moim zakalcem, który w założeniu miał być piernikiem (przepisu nie podam).  Za oknem przebłysk słońca spoza chmur i decyzja… .
Rżenie w garażu. Spalinowy rumak w pół godziny dowozi spragnionych „kwiatu paproci” mieszczuchów do przysiółka o wdzięcznej nazwie Radosna pod podnóże „ósmej” góry. Godzinna wspinaczka na upatrzony* Szpic(zak) – Ruprechticky Szpicak. I mamy to – „wartość oczekiwaną”, a nawet więcej. Na szczycie wieża teletechniczna z platformą widokową, dostarcza turystom takim jak my, podwójnej dawki emocji.

  1. Piękny widok 360 stopni, oraz
  2. Serce w gardle i nogi z waty z niemożnością wykonania jakichkolwiek sensownych ruchów.

Jak zwykle, wycieczkę zarejestrowałem, tym razem na dwa sposoby.

  1. Filmik w trybie HD oraz
  2. Zapis GPS do wizualizacji 3D w aplikacji Google Earth.

Oba zapisy poniżej.
Zapraszam do obejrzenia.

Wycieczka na Szpicak

Wizualizacja wycieczki na Szpicak

Plik do pobrania

Polecam pobrać plik Szpicak.klm** i samodzielnie pospacerować wirtualnie trasą naszej wycieczki, a także odwiedzić dowolne miejsce na świecie. Niektóre miejsca można obserwować za pomocą okularów 3D z filtrami kolorowymi. W ten sposób przygotowuję się na wycieczkę do Pragi czeskiej. Polecam także spacer po Wrocławiu w 3D, a także wszystkich większych miastach świata.
W planach mam zamiar zacząć rejestrować swoje wycieczki właśnie w formacie przestrzennym, aby móc pokazać przestrzeń i głębię miejsc, które odwiedzamy, a którymi to obrazami chciałbym się z Wami – sympatykami pesel53’a – podzielić.
Wieża na Szpicaku
Pozdrawiam Grzegorz jak najbardziej 3D i to dosłownie- nie da się fizycznie ukryć.

*patrz relacja z „Kopicy” – wpis „Czekając na…”
** uruchomienie tego pliku wywoła program Google Earth, o ile jest zainstalowany na Waszym komputerze, a jeżeli go nie ma to pojawi się zapytanie i zachęta do ściągnięcia tej aplikacji i zainstalowaniu jej na komputerze. Według mnie to takie ciekawe okno na świat.

Przeczytaj komentarze

  • Przyjemna wędrówka choć wyczerpująca, zwłaszcza to podejście na szczyt. Ryzykowaliście wspinając się na wieżę widokową. Ja też miałam nogi jak z waty. Wolałam trasę,na której można dostać zakwasów. Mniej męcząca.Szkoda, że film taki krótki. Powędrowałoby się jeszcze. Lubię oglądać Wasze wędrówki filmowane tradycyjnie. Proszę o jeszcze życząc Wam super pogody. Z turystycznym pozdrowieniem Anka

  • Gratuluję – i trasy i opisu (z dodatkami). Znowu „skoczyła mi gula” – jak zobaczyłem tę wizualizację. Jeszcze raz gratuluję i – zapraszając także na moją stronkę – pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia Imieninowe: zdrowia, pogody ducha, cierpliwości (do niektórych znajomych) i spełnienia tego wszystkiego, co tworzy klimat przeżywanego na co dzień szczęścia. Pozdrawiam JANUSZ

    Dla czytających – Grzesiek obchodzi dzisiaj Imieniny.

Ta strona powstała przy technicznej pomocy strony internetowe - ibex.pl. Wszelkie uwagi proszę wnosić w komentarzach lub pisać na info@pesel53.walbrzych.pl