Walentynki 2016


14 luty to tak zwany „Dzień zakochanych”. Jako, że ileś tam wiosen już przeszło w moim życiu, to z automatu w takim dniu w głowie nuci mi się archiwalna piosenka Piotra Szczepanika pt.”Kochać – jak to łatwo powiedzieć ….” .

Czym jest miłość? Tym „problemem” już kiedyś się zająłem, ale w dniu Św. Walentego dołożę jeszcze parę swoich uwag.
Człowiek, istota boża, żyje w dwóch światach: materialnym i duchowym. Te dwie natury choć różnią się zasadniczo, przenikają się wzajemnie i oddziaływają na siebie. Świat materialny opisany jest z każdym dniem coraz wszechstronniej w miarę rozwoju cywilizacji. Duchowe życie, mimo wszelkich prób i wielu ksiąg wyjaśniających jego naturę, jest w moim odczuciu w jakimś chaosie i niezrozumieniu na poziomie naszej świadomości i intuicji.

Wiara, nadzieja i miłość to podstawowe pojęcia życia duchowego.
Miłość, jako twór albo raczej zjawisko, nie należy do sfery materialnej. I tu rodzi się problem ze zrozumieniem tego czegoś, co nie można naukowo pojąć, opisać i ocenić metrologicznie. Miłość określana jest wieloma cechami, którymi powinniśmy się kierować, gdy tylko jesteśmy zdolni do kochania. Takie wartości, jak wyrozumiałość, miłosierność, dobroczynność, cierpliwość i wiele, wiele innych, według mnie są synonimami onego podstawowego pojęcia. Ale tylko pod warunkiem , że nie są uwikłane z wartościami materialnymi. Ale jak oddzielić materię na ten przykład od dobroczynności? Babcia i dziadek są dobrzy (kochani) wtedy, gdy wnukom coś słodkiego lub małoprzydatnego kupią. Tak przeważnie wyobrażają i wyrażają swoją wielką miłość do dzieci dzieci. Bo jak przekazać to uczucie maluszkowi bez materialnego dowodu. Jak nauczyć potomka miłości do rodziców, dziadków a także innych ludzi bez zwyczajowych podarków. Wzorując się na regułach życia materialnego, „kupujemy” miłość coraz to bogatszymi prezentami. Ale jak życie pokazuje, efekt jest często okrutnie odwrotny.
W takim dniu jak dzisiejszy, 14 lutego, miłość wyrażona kwiatami i gadżetami, co prawda zwiększa wartość dodaną w budżecie narodowym (można by tu wskazać na miłość do ojczyzny tzw. patriotyzm), ale wcale nie jest bazą związku na długie lata. Ilość rozstań formalnych i nieformalnych potwierdza to moje spostrzeżenie. Dziwne to zagadnienie życia duchowego, gdy jego niemierzalna wartość przyjmuje znaczenie pozytywne tylko wtedy, gdy wiąże się z wartością nominałów na banknotach. A przecież tak powszechne przeciwieństwo miłości – nienawiść mówią, że nic nie kosztuje. Tę wartość ludzie przekazują sobie bezpłatnie, bez obdarowywania dobrami materialnymi, chociaż bezinteresowna zawiść potrafi pozbawić sąsiada całego majątku i honoru, i również zdrowia.
Z takich zachowań powinniśmy uczyć się metod okazywania pozytywnych cech miłości bez nadmiernego angażowania dóbr doczesnych, czego sobie i Wam życzę.
„Problemami” wiary i nadziei zajmę się w przyszłości, bo to też ważkie dla mnie zagadnienia o życiu.

Pozdrawiam Grzegorz – miłośnik

Ta strona powstała przy technicznej pomocy strony internetowe - ibex.pl. Wszelkie uwagi proszę wnosić w komentarzach lub pisać na info@pesel53.walbrzych.pl